Końca nie widać...
I
tak człowiek siedzi, nawleka... dłubie... I jak się skończy, to czegoś
brakuje... A, że potomstwo już śpi, a następnego dnia praca nie wzywa,
to się jakoś dalej nawleka... i dłubie :D aż się wydłubie... Tym razem
odsłona w odcieniach bieli i czerni (Preciosa). Jak to w życiu :P Długo się
nawlekało, to i powstała na 21 cm długości...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz